Świat wokół nas jest inspiracją... nie potrafię się jej oprzeć. Wszystkie moje prace można obejrzeć na http: atana.manifo.com
RSS
piątek, 23 sierpnia 2013

nie jest zbyt ambitnym zajęciem, nie jest też nazbyt czasochłonnym ani zbyt skomplikowanym. Na dobrą sprawę można zaliczyć to do szyć praktycznych. Ot chwila nieuwagi i łapki gotowe. Prawdę mówiąc najwięcej czasu pochłonęło mi znalezienie odpowiedniego materiału. Istotne jest aby materiał był odporny na wysokie temperatury. Biorąc pod uwagę fakt że łapki szyte były na prezent, bardzo ważne było aby były one ładne. Z dumą wpiszę że sądząc po reakcji obdarowanej efekt zamierzony osiągnięty.



łapki kuchenne

a tak prezentują się po lewej stronie

 

łapki kuchenne

sobota, 03 sierpnia 2013

no ja nie jestem przekonana czy to najlepszy sposób, bo osobiście wolę lato zamykać na fotografiach. Przy przetworach co najwyżej mogę dostać nerwicy. Jako kuchenna analfabetka każda godzina w kuchni to dla mnie tortury. Owszem potrafię już ugotować obiad bez większej histerii  i nawet zdarzy się zrobić jakiś deserek. Żartuję, aż tak tragicznie nie jest ale naprawdę za gotowaniem nie przepadam.

Znacznie bardziej lubię szyć, i tym właśnie sposobem też zrobiłam letnią zawieszkę do autka, konkretnie zawieszkę truskawkową. Materiałowe truskawki w połączeniu z włóczkowymi kwiatkami i listkami wyglądają uroczo i nawet w deszczowe dni nastrajają optymistycznie. Tak prezentują się w całości:

truskawki

A tak kwiatuszek w zbliżeniu:

truskawki

Tagi: dom szydełko
00:34, atana.n
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 22 lipca 2013

nie za gorąco i nie za zimno. Trochę słońca, trochę chmur i co kilka dni trochę deszczu. Rośliny w ogrodzie szaleją. Nieujarzmiona tęcza barw i kształtów, aż chciało by się tam zamieszkać na zawsze. Na dobrą sprawę ten mój ogród bardziej przypomina busz niż klasyczny wiejski ogródek, ale nawet ten uroczy busz czasem potrzebuje ludzkiej ręki. Chwasty wyrywam w czasie przechadzek, bo jedynie nieliczne mają szansę przebić się przez kwiaty. Inaczej jest z przycinaniem przekwitłych kwiatostanów. Na to potrzeba czasu… sporo, ale warto go poświęcić. Roślinki kwitną niemal bez przerwy a ja mam z czego tworzyć bukiety, które zresztą są małym  „art” w niedostrzegalnej szarości dnia codziennego.

kompozycja

Tagi: dekoracje dom
23:42, atana.n
Link Komentarze (1) »
wtorek, 09 lipca 2013

nawet niedawno usłyszałam że jeśli tam mnie nie ma to nie istnieję. Bzdura, istnieję i mam się bardzo dobrze, grono znajomych z realu wystarcza na dobre i złe chwile, a na celebrytkę się nie nadaję. Dobra, przyznam się z ręką na sercu iż kilka lat temu, gdy powstał pomysł na publiczne pokazywanie tego co robię, założyłam tam konto… i na tym się skończyło. Nawet nie jestem pewna czy mój profil jest do końca skonfigurowany gdyż niedawno w celach eksperymentacyjnych wraz z jedną „fejsbukowiczką” próbowałyśmy uruchomić moje konto, lwia część opcji nie była dostępna. Sprawa była błaha to odpuściłyśmy, zwłaszcza że nie mam zamiaru podawać zbyt wielu swoich danych, a już na pewno nie wklejać swojej osobistej foci.  Owszem nie wypieram się że może kiedyś, o ile jeszcze facebok będzie istnieć, pojawi się moje zdjęcie. Póki co na to się nie zanosi, przeciwnie do mojej szafki która jakiś czas temu posłużyła jako tło do sesji zdjęciowej do w/w portalu. Wreszcie przyszła pora aby i mi jako autorce metamorfozy pokazać szafkę.

Mebel wiekowy, tak wiekowy iż trudno określić ile ma lat, ale z całą pewnością jest to jeden z niewielu istniejących egzemplarzy. Po oszlifowaniu (co nie było trudne bo sporo farby samo odleciało) zaimpregnowałam drewno specjalistyczną solą w kolorze zielonym. Na ten podkład nałożyłam bardzo mocno rozcieńczoną farbę kremową i wykończyłam malowaniem na brązowo dekoratorów. Niestety w trakcie renowacji uszkodziłam szybki, co na szczęście dało mi do myślenia. Od środka zabezpieczyłam szyby płytą wiórową, dzięki czemu nie widać zawartości szafki, i zabezpiecza przez potłuczeniem w trakcie użytkowania. Najbardziej uroczym elementem okazał się blat (robiony według instrukcji ze stylowi.pl) z „koronkową serwetą”.

 szafka

szafka



Tagi: dom Szafka
00:08, atana.n
Link Komentarze (1) »
wtorek, 02 lipca 2013

wszak zajęcia mi nie brakuje, lecz bywa że braknie pogody. Nie żebym nie miała zajęcia w słoty i chłody, ale deszcz i wiatr działają na mnie sentymentalnie i właśnie w takie dni mam ogromną ochotę na art.

Od dłuższego czasu po głowie chodził mi pomysł na lekką bransoletkę. Coś ze złotej nitki z koralikami. Coś w stylu iście wakacyjnym. W końcu zdecydowałam na klasyczny łańcuszek robiony na szydełku z dodatkiem koralików, i różowym serduszkiem jako zapięcie.

bransoletka

bransoletka

poniedziałek, 24 czerwca 2013

musiałam (dosłownie musiałam żeby dać upust natchnieniu) zrobić coś dla siebie. Nic nie poprawia tak nastroju jak własnoręcznie szyty ciuszek lub biżu. Na poważne szycie nie było czasu ale na drobną bransoletkę mogłam sobie pozwolić. Miałam ochotę na coś naturalnego i skromnego, co nadawało by się również do szkoły. Co prawda szkoła dla dorosłych jest instytucją tolerancyjną i nie narzuca strasznych wymogów, ale nie ma się co oszukiwać, wykładowcy to ludzie jak inni. Zawsze jest ryzyko że trafi się na kogoś kto nie lubi ekstrawagancji  i lepiej na wszelki wypadek zachować umiar zwłaszcza w tak istotnych sprawach jak wygląd.

Po kilku próbkach wybrałam skórę naturalną w połączeniu z koralikami w moich ulubionych kolorach, zielonym i niebieskim. Jako zapięcie stary guzik również ze skóry naturalnej.

bransoletka

 

bransoletka

piątek, 14 czerwca 2013

po raz czwarty, po raz drugi ze średnią 4,2. Półmetek mojej nauki, a jeszcze wciąż czasami nie dowierzam że to się dzieje. Tym razem egzaminy przeszłam ekstremalnie. Takich nerwów, szokujących decyzji i nietypowego zachowania ze strony wykładowców jeszcze nie było. W żadnym wypadku nie narzekam aczkolwiek gdyby ktoś powiedział mi że egzaminy z grafiki przeprowadza się w formie pisemnej, wyśmiała bym go na pewno. Nie wspominając o innym egzaminie i pytaniach np. do czego służą konkretne klawisze… ktoś kto kawałek życia spędził przy kompie wiele rzeczy robi odruchowo i pominę fakt że mój staruszek lapek niektóre klawisze ma całkowicie starte, zresztą komputery szkole też. Eeeeee, najważniejsze że zdane, że kolejny semestr ma przynieść kolejne nowe przedmioty, a teraz błogo mogę zając się tym co lubię robić najbardziej, czyli żyć w totalnym chaosie.

Chwilowo nie tworzę wcale, wszak do pokazania jeszcze czeka kilka zdjęć, ogród upomina się o pielęgnację i pora pomyśleć poważnie o praktykach. Tak, z całą pewnością nie postanawiam wpadać tu częściej, zwyczajnie jestem zabiegana :)



1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16

Moja galeria

ArtStacja
Stylowi
Moja sciezka do gry
Dodatki na bloga

wyroznienie
Szablon Irytka
Dodatki na bloga

Candy Mikołajkowe


wymianka walentynkowa

Ptasia wymianka
Wyszukiwarka pracy